Wiosenny klasyk - Carmex w tubce

17 Comments
Cześć dziewczyny! :*
Każdej pory roku trzeba odpowiednio pielęgnować usta. Tej wiosny pokusiłam się na mały zapasik produktów do ust. Dzisiaj przychodzę do Was z balsamem do ust znanej marki Carmex. Czy spełnił swoje zadanie i czy się polubiliśmy już poniżej.


Opakowanie:
Balsam mieści się w charakterystycznej żótło-czerwonej tubce z logo marki. Dla mnie osobiście wygląda jak opakowanie z klejem :D. Jednak cała tubka i grafika bardzo wyróżnia na tle pozostałych błyszczyków, czy balsamów.  Wielkim plusem jest to, że balsam został zaklejony folią, dzięki temu mamy pewność, że nikt wcześniej nie otwierał i nie użytkował produktu.

Skład produktu: 
Petrolatum, Lanolin, Cetyl Esters, Theobroma Cacao Seed Butter, Cera Alba, Paraffinum Liquidum, Camphor, Menthol, Salicylic Acid, Aroma, Vanilin.

Konsystencja, barwa, zapach:
Konsystencja balsamu jest gęsta, jak zresztą widać na zdjęciach. Jest jak dość tłusta lekko żółtawo- bezbarwna maść. Po aplikacji na usta lekko mrowi, co osobiście mi się bardzo podoba. Odczuwam nawet delikatny chłód. Zapach przypomina komforę, miętę, co mi również nie przeszkadza.


Skuteczność:
Najważniejsza z ról balsamu. Czy ma skuteczne działanie? Przyznaje, że balsamu nie używałam zimą także, nie wiem jak się sprawdza w tej porze roku. Nie stosowałam go również na bardzo przesuszone czy też pękające usta. Balsamu używałam regularnie wiosną i jak na tą porę roku całkiem dobrze pielęgnował moje usta. Świetnie natłuszcza, regeneruje i koi. Zostawia na ustach taflę, która nie tylko ładnie wygląda, ale również chroni usta. Nie podrażnia, a stosowany na noc utrzymuje się do samego rana. Nadając ustom przyjemnej miękkości, uczucia wygładzenia i nawilżenia.


Moje wrażenia:
Balsam co najważniejsze dba i pielęgnuje usta. Koi, wygładza, nawilża. Po aplikacji lekko mrowi i nadaje blask zdrowych ust, co bardzo mi przypadło do gustu. Carmex jest wydajny, wystarczy niewielka ilość na całe usta. Godny uwagi za tak niewielką cenę. Zakupiłam jeszcze słoiczek i Carmex miętowy na zbliżające się gorące dni .




Znacie Carmexy?
Jakie są Wasze opinie?


Pozdrawiam,



You may also like

17 komentarzy:

  1. Carmexy uwielbiam ale zawsze wybieram sztyfty albo słoiczki, tej wersji jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Carmexu nie lubię ze względu na zapachy i silne mrowienie niestety

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam wazelinę i muszę przyznać,że bardzo mi pomogła,kiedy miałam problem z suchymi ustami. Dużo zapachów, więc jest z czego wybrać :) .

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam, u mnie się nie spisał -usta mnie strasznie piekły, nie dało się wytrzymać :/

    OdpowiedzUsuń
  5. już kilka razy miałam w ręcem ale ostatecznbie decydowałam się na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie to całoroczny must have :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To dziwne.. Ale jeszcze go nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam Carmex w tubce o zapachu jaśmin i zielona herbata. Niemiłosiernie śmierdzi, ale na szczęście po kilku minut zapachu już nie czuć. Całkiem fajnie działa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cześć!
    miałam kiedyś carmex i bardzo dobrze wspominam :)
    dziękuję za odwiedziny,
    obserwuję:)

    na-dwoje-babka-wrozyla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i średnio wspominam niestety, bo mam usta uczulone na wszystko. :( I po czasie moja usta jakby uzależniły się od niego i piekły.

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się klasyk, jestem z nim nierozłączna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam w tubce, teraz mam w sztyfcie i jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dobra pomadka. Nie wyobrażam sobie bez niej pielęgnacji ust :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem dlaczego (bo przecież to ten sam produkt, ale w innej formie), ale u mnie zdecydowanie bardziej na ustach sprawdza się Carmex w słoiczku, który wprost uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń